top of page

Człuchów

  • 7 lip 2016
  • 3 minut(y) czytania

Bitwa pod Grunwaldem – jedna z największych bitew w historii średniowiecznej Europy, stoczona na polach pod Grunwaldem 15 lipca 1410 w czasie trwania wielkiej wojny między siłami zakonu krzyżackiego wspomaganego przez rycerstwo zachodnioeuropejskie, pod dowództwem wielkiego mistrza Ulricha von Jungingena, a połączonymi siłami polskimi i litewskimi wspieranymi lennikami obu tych krajów oraz najemnikami z Czech, Moraw i z państewek ze Śląska oraz uciekinierami ze Złotej Ordy i chorągwiami prywatnymi, pod dowództwem króla Polski Władysława II Jagiełły i wielkiego księcia litewskiego Witolda . Bitwa ta zakończyła się zwycięstwem wojsk polsko-litewskich i pogromem sił krzyżackich, nie została jednak wykorzystana do całkowitego zniszczenia zakonu. Tyle wiedzy encyklopedycznej, ale w końcu wszyscy to wiemy.

Już od pewnego czasu nosiłem się z zamiarem poszukania śladów tamtych czasów, tym bardziej iż na swojej stronie często odwołuje się do czasów opisywanych przez Henryka Sienkiwicza w książce „Krzyżacy”.

Może to wyda się przesadnie pretensjonalne, ale gdy głębiej sięgniemy do biografii Henryka Sienkiewicza to dowiemy się, iż był on jednym z niewielu pisarzy, który posiadał olbrzymi zasób wiedzy tak historycznej właśnie z tamtego okresu historii Polski jak i wiedzy medycznej a szczególnie w zakresie zielarstwa i ziołolecznictwa. Dlatego też w wielu jego opracowaniach spotykamy się ze szczegółowymi opisami niemal medycznymi, dotyczącymi tak ziół jak i ich zastosowania do potrzeb medycyny ludowej. Warto sięgnąć czasami do jego tekstów by chociaż w znikomym stopniu posiąść wiedzę w tym zakresie, a przy okazji pogłębiając swoją znajomość literatury klasycznej czytając jego książki.


Miejscem do którego się udałem był Człuchów. Dziś niewielkie piękne miasto, położone wśród pól i lasów na południowo zachodnim pograniczu kaszub, otoczone przepięknymi bogatymi w ryby jeziorami.

Zamek został wybudowany na półwyspie jeziora, który wąskim przesmykiem łączył się z lądem. Posiadał złożony system obronny, składający się z czterech przedzamczy umocnionych murami, fosami mokrymi i suchymi co umożliwiało ich samodzielna obronę. Przedzamcza połączone były ze sobą jedenastoma bramami, dzięki czemu stanowiły także zwartą warownię. W załamaniach murów obronnych znajdowało się dziewięć baszt, a budynki które wchodziły w linię murów miały wzmocnione ściany zewnętrzne i mniej okien. Centralna częścią wartowni był Zamek Wysoki – dom konwentualny z potężna wieżą, otoczony był od zachodu, północy i wschodu przedzamczami. Przez wiele stuleci bo od roku 1370 do 1782 po znacznym obniżeniu poziomu jeziora otaczającego zamek stracił znaczenie militarne. Jednak przez ten cały czas zamek w Człuchowie był porównywalny z wielkością zamku w Malborku.


Dziś po wielu już latach i historycznych przejściach świadczy o potędze i sile jaka posiadał przez te wszystkie lata, obecnie funkcja jego ogranicza się wyłącznie do obiektu muzealnego w którym mieszkańcy i turyści przebywający w tej miejscowości mogą odnaleźć chwile spokoju i zadumy oglądając coraz to nowe i ciekawe pod względem historycznym, zmieniane wystawy z eksponatami w których właśnie możemy odnaleźć choćby niewielkie ślady związane z łowiectwem i myślistwem tych ziem i okolic Człuchowa.


W jednej z sal ekspozycyjnych odnalazłem przepiękny witraż który swoim kolorytem i użytymi do jego konstrukcji barwami nie jednego zachwyci. Podobnie ma się rzecz gdy z kolei w innej Sali znalazłem przepiękne platery z cyny z sylwetką koronnego jelenia druga zaś z tokującym głuszcem. Nie wspomnę o kolekcji broni palnej na proch dymny, która i do celów myśliwskich była używana. Ciekawym eksponatem był zestaw sztućców przeznaczonych wyłącznie do ryb. W innej sali na poddaszu Zamku odnalazłem ciekawy eksponat w postaci, dziś tak bym nazwał obuwia na końskie kopyto używanego do pracy w ciężkim podmokłym lub też śnieżnym terenie co i dziś podczas polowań spotykamy nierzadko, jednak obecnie używane są konie ale mechaniczne więc z pokonaniem takiego terenu nie mają większego problemu, w dawnych latach myśliwi a raczej giermkowie, którzy obsługiwali polowania musieli sobie jednak radzić inaczej.

Dopełnieniem wędrówki po Człuchowie była wizyta na słynnej w całej Polsce już stacji paliw z mini Zoo ze zwierzętami z bajkowej krainy, których wykonawcą był szczecinecki artysta plastyk. Tam odnalazłem wspaniałe okazy zwierząt, jeleni, danieli i oczywiście polskiego króla puszczy - dostojnego żubra nie wspomnę o antylopach afrykańskich i wielu innych ciekawych okazach w tym lwy i tygrysy.


Tym sposobem połączyłem zwiedzanie Człuchowa i jego okolic piękno z pożytkiem, swoją pasję łowiecką kultywowana od wielu już lat z zamiłowaniem do wojska któremu oddałem swoje całe życie zawodowe tym razem jednak do wojska zaciężnego - historycznego.

 
 
 

Komentarze


Wyróżnione posty
Ostatnie posty
Archiwum
Wyszukaj wg tagów
Podążaj za nami
  • Facebook Basic Square
  • Twitter Basic Square
  • Google+ Basic Square

© 2019 by TM PKW. Proudly created with Wix.com

bottom of page